LinuxMint jest mniej elastyczny od Archa w konfiguracji. Daleko mu do stabilności Debiana. Nie pozwala precyzyjnie kontrolować dostępnych zasobów sprzętowych z powodu wielu pakietów instalowanych przez nadmiarowe zależności i dlatego obciążenie komputera jest większe niż jest to konieczne.
Jednak na laptopie ma tą przewagę, że jest od razu po instalacji gotowy do użycia, jest relatywnie stabilny i przystosowany do zastosowań na urządzeniach mobilnych. W przeciwieństwie do instalacji typu Desktop nie trzeba tu najnowszych wydań oprogramowania czy też nieograniczonej konfiguracji. Laptopy jako zamknięte rozwiązanie o małych relatywnie możliwościach modyfikacji i tak nie sprzyjają indywidualnym konfiguracjom. Zarządzanie siecią działa poprawnie, przeglądarka i klient poczty są aktualne, konsola do pracy na zdalnym serwerze działa stabilnie, oprogramowanie biurowe nie jest bardzo stare. Instalacja jest prosta, szybka i zapewnia szyfrowanie zasobów. Prawdopodobieństwo zmiany dystrybucji na inną jest relatywnie wysokie lecz czas poświęcony na instalację i konfigurację nie jest długi więc można je zaakceptować. Zatem spełnia większość wymagań stawianych mobilnemu komputerowi.
W przypadku instalacji typu Desktop dystrybucja typu rolling release nie stanowi problemu. Problemy wynikające z aktualizacji gdy nie ma czasu na naprawę, można tam rozwiązać sięgając po "awaryjny dysk" z obrazem systemu gotowym do pracy. Na laptopie z dala od domu nie jest to już możliwe. Modyfikacje debiana/ubuntu nie słyną ze stabilności - jednak na laptopie zachowują się w sposób bardziej kontrolowany niż rolling release.
W przypadku laptopa i tak najczęściej pracuje się zdalnie na serwerze, a za pomocą oprogramowania lokalnego głównie konsumuje się treści.
Z tych powodów na laptopie zagościł Linux Mint jednak na komputerze stacjonarnym i hoście wirtualnym ze środowiskiem edytorskim i programistycznym Arch pozostaje niezagrożony.